Na odległych pobojowiskach ściekły ostatki bohaterskiej krwi najlepszych synów Ojczyzny - na kurhanach kresowych bieleją kości tych, co umiłowali swą Matkę żywicielkę ponad życie własne, ofiary duże, sercom naszym drogie - rzeki łez spowodowały - ale nie nadaremnie, bo cel swój osiągnęły, bo z krwi, łez i bielejących kości wyjrzało Zmartwychwstanie: Jutrznia spokojnej przyszłości. Marcin Kalita