Ktoś mógłby powiedzieć, że mimo wszystko nie są to jeszcze problemy na dzisiaj. Ale ta przyszłość już stoi w otwartych drzwiach. Za późno będzie myśleć o skutecznym oporze, tym bardziej o wygranej, dopiero wtedy, gdy siły demonicznego przewrotu opanują do reszty wszystkie pozycje Kościoła katolickiego i gdy w świątyni Boga zasiądzie człowiek grzechu, syn zatracenia, dowodząc, że to on jest Bogiem. Już teraz więc róbmy, co w naszej mocy, by wygrać wielkie starcie masońskiej cywilizacji bez Boga i przeciw Bogu z katolicyzmem i cywilizacją chrześcijańską.