Pewnego dnia, kiedy Białek tarzał się w trawie na polanie, nagle ktoś rzucił się na niego z pięściami.
- Co się dzieje? - krzyknął.
Spomiędzy traw wychynął szpiczasty pyszczek.
- Nie znasz mnie? - odezwało się małe zwierzątko. - Jestem mistrzem boksu!