Koleje losu Jana Pawła II, po fali zainteresowania nimi po Jego śmierci, znają wszyscy Polacy. Książka Andrzeja Potockiego przedstawia je jednak inaczej, z lekkim przymrużeniem oka. Opowieść pełna jest anegdot i żartobliwych wydarzeń. Potocki, opowiadając o wędrówkach Karola Wojtyły po Bieszczadach i Beskidzie, prowadzi czytelników papieskimi ścieżkami, które wielbiciele turystyki pieszej tak dobrze znają. Pielgrzymował z drewnianym kosturem w dłoni górskimi szlakami, był m.in. w Chyrowej, Komańczy, na stokach Chryszczatej, w Baligrodzie czy Cisnej. Nie zmieniło sie nawet wtedy, gdy został juz biskupem. Aby tę nominację odebrać, musiał z gór do Warszawy, do kardynała Wyszyńskiego, dojechać, korzystając najpierw z... kajaka, a następnie autostopu i dopiero na koniec z pociągu. Walorem książki są reprodukowane liczne zdjęcia, wiele odnalezionych w rodzinnych archiwach, dotąd niepublikowanych.