![Chłodnie - Maciej Melecki [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/3787819_0001.jpg)
\"Punktem odniesienia dla \"Chłodni\" jest wiara w nieograniczoną możliwość konkretyzacji języka, który paradoksalnie nie trwa, ale się zjawia jako swoisty \"błysk\" wielowymiarowej wyobraźni, w postaci fundamentów niestałych i niejednolitych. Polisemantyczność słowa jako konstytutywnego środka opisu nieustannie wchodzi w skomplikowane relacje z pozorami świata, które są dominantą światopoglądowo-filozofującą podmiotu, jawiącymi się w ujęciach niespokojnych i licznie rozchwianych, i będącymi laboratoryjną wiwisekcją Obcości i Chłodu. Z kolei unikatowe obrazy \"splątania\", \"zbitek\" oraz rozbudowany instynkt wizyjny pomieszczonych w \"Chłodniach\" wierszy są odpowiedzią na zmącenie i nieosiągalną definiowalność rzeczywistości. Towarzyszy im zasada semantycznych metamorfoz, pęknięć i rozpadlin, a co za tym idzie i wymienność rozpoznająca i nazywająca, usiłująca przeciwstawić się sfałszowanemu wizerunkowi widzianej pseudoharmonii. Szczególnie ten wymiar pozwala stwierdzić, że żywioł słowa ma ściśle interwencyjny charakter i jest mocno wyczulony na wszelkie anomalie życia. Równocześnie językowy model komunikatu, opartego na maksymalnym wielosłowiu, każdorazowo zyskuje na płaszczyźnie kontrplanów pełniejsze uzasadnienie w indywidualnej i nade wszystko niezależnej interpretacji spętanej dookolności. Podejrzliwość czy nawet sceptycyzm jako kategorie porządkujące \"światoodczucie\" uwikłane są w ambiwalentne sensy i odczytania, które świadomie dążą do polifonicznego współistnienia wykrywalnych warstw znaczeniowych. To wiersze \"nieufnych wzruszeń\" i \"odosobnionego chłodu\", ale nade wszystko (i wciąż!) \"rosnącego wymiaru\" znakowania, zachowujące za każdym razem swoją autonomię i unikalność.
Tomasz HrynaczÂ