Maciek Miller wierzy w samograje. Jego przepis na prozę jest zniewalająco prosty: wystarczy dobrać atrakcyjny temat, który zapewni sympatię czytelników. Po utworze traktującym o samopoczuciu ?trafionych? (wirusem HIV) i fenomenie metroseksualności (?Pozytywni?), po powieści z tematem pedofilskim (Zakręt hipokampa") pojawia się rzecz o niemocy płciowej."