Kiedy ojciec chrzestny wpada w szklaną pułapkę, sięga po zabójczą broń. Zjawia się killer albo killerów dwóch i nie pomoże ani liberator, ani ekstradycja. To będzie istny Armageddon, więc w sumie wszystkich strachów nikt nie wywinie się od zapłaty czy okupu. Stan oblążenia, wielka draka, czas apokalipsy i po krzyku. Ale bywa, że zamiast płatnych morderców przychodzą DUBLERZY. I co wtedy? ZABIJĄ ŚMIECHEM.