Starojapońskie słowo Reiki oznacza dosłownie: "Uniwersalną Energię Życia", która przepływa przez wszystko, co istnieje, ożywiając, tworząc i bezustannie odnawiając.
Kamienie szlachetne - ich piękno, siła i moc, podziwiane i doceniane od tysięcy lat i wciąż na nowo odkrywane; należycie traktowane otwierają się dla ludzi, wprowadzając w cudowny świat minerałów.
Są trzy najlepsze metody nauki i przekazywania wiedzy - po pierwsze, drugie i trzecie: przez przykład. To, co najbardziej do nas przemawia to wiarygodne opisy doświadczeń i przykład osób, którym możemy zaufać.
Autorka, dla której Reiki jest drogą Miłości, wspierającą w każdym dobrym działaniu, bardzo ciekawie opisuje własne doświadczenia z tą energią i pracą w Reiki z zastosowaniem kamieni szlachetnych. Połączenie obu tych terapii jest dla niej niezwykłym spotkaniem przyjaciół, którzy doskonale się rozumieją i wzajemnie na siebie oddziałują. Dzięki wibracjom kamieni mamy możliwość wzmocnienia zabiegu Reiki, a energia kryształów jeszcze bardziej oczyści centra energetyczne i zharmonizuje całe ciało.
Stosując Reiki w połączeniu z kamieniami szlachetnymi można osiągnąć bardzo wiele a rezultaty za każdym razem będą nas zadziwiać.
Spis treści: Wstęp 9
Rozdział 1. Terapia uzdrawiającej miłości - Reiki 13
1.1. Historia Reiki 13
1.2. Inicjacje I, II, III stopnia Reiki 17
Rozdział 2. Droga Reiki i jej znaczenie w życiu 21
2.1. Reguły życia dr. Mikao Usui 21
2.2. Układy dłoni podczas przekazywania Reiki
? masaż energetyczny 30
2.3. Pełny masaż Reiki 32
2.4. Reiki na co dzień 51
Rozdział 3. Reiki w połączeniu z kamieniami szlachetnymi 57
3.1. Wybór i pielęgnacja kamieni 60
3.2. Siła kamieni 65
3.3. Centra energetyczne a energia kamieni 78
3.4. Czakry 80
3.5. Przekazywanie Reiki z wybranymi kamieniami 90
Zakończenie 95
Bibliografia 99
Fragment: Piękno kamienia, intensywność kolorów, lśnienie, kształt
to jest dostępne dla naszego oka, lecz siła i język kamienia
dostępny jest dla naszego oka wewnętrznego.
Ursula Klinger-Raatz Dla niektórych ludzi kamienie są tylko ładną materią, błyskotką, elementem biżuterii bez życia. Lecz kamienie to życie, pulsują swoimi wibracjami zależnymi od ich koloru, formy, struktury, oddziałując we wspaniały sposób na otoczenie. Gdy otworzymy się na nie, to usłyszymy ich głos, który będzie nas prowadził. I wtedy zaczyna się boski taniec miłości. Będziemy wiedzieć, jak pielęgnować dany kamień, gdzie go przyłożyć, jakie połączenie zastosować w terapii. Czasem do Reiki wybieram taki kamień, którego jeszcze nie znam, a czuję, że on chce tam się położyć i go kładę. A gdy później o nim czytam, okazuje się wtedy, dlaczego akurat ten kamień i dlaczego w tym miejscu. To nasza intuicja jest dostępem do mądrości, która po części została spisana w różnych księgach. Także każdy z nas ma dostęp i każdy sam, na swój sposób, może odkrywać tajemnice zawarte w kamieniach. Gdy nasze kamienie traktujemy z miłością, odpowiadają nam miłością. Dlatego gdy chcemy uruchomić z nich ich siłę, świetlistą energię, trzeba je pozdrowić z miłością. Możemy to zrobić różnymi metodami, np. przy pomocy programowania, wizualizacji, jednakże dla mnie najprostszą i skuteczną metodą jest Reiki. Wystarczy, gdy potrzymamy kamień w swych dłoniach, a on odczuwa natychmiast, odbiera miłość i akceptację. Kamień otwiera swe serce i obdarza nas tym, co w nim najpiękniejsze i najczystsze. Nie tylko dla nas, ale również dla kamieni, doświadczanie Reiki jest cudowne. Pięknieją, jaśnieją, a emanacja ich energii jest zwielokrotniona. Możemy do tego stosować symbole poznane na drugim stopniu Reiki. Kamienie również korzystnie wpływają na Reiki, które jest wtedy we wzmożonym stopniu przyciągane i przyjmowane. A wspólna energia płynie ze spotęgowaną siłą ku temu ośrodkowi energetycznemu, na którym leży kamień. Energia ta również popłynie do wszystkich obszarów w ciele tam, gdzie istnieje potrzeba.
Przed wykonaniem zabiegu Reiki z kamieniami proszę o Boże prowadzenie, ponieważ terapeuta nie jest źródłem uzdrawiającej energii, lecz kanałem, narzędziem w ręku Stwórcy. Miłość popłynie wtedy i zrobi to, co najlepsze w danej chwili dla tej osoby. Dlatego bardzo ważna jest pokora. Dla mnie to jest tak niezwykłe połączenie terapii, że nie potrafię objąć tego rozumem - siła Reiki + siła kamieni. Wiadomo, że obydwie mają lecznicze i skuteczne działanie, a wspomagając się wzajemnie, zwielokrotniają swą siłę, wzmacniając efekt przywracania do zdrowia. Jeżeli jesteśmy otwarci na Reiki i kamienie, wykonujemy zabieg z miłością, wiarą i jak pacjent się temu poddaje, możemy zdziałać bardzo dużo. Jest bardzo wiele przypadków wyzdrowień, nawet z chorób śmiertelnych, stosując same Reiki, bądź w połączeniu z innymi terapiami. Jednak nigdy nie powinniśmy mieć żadnych oczekiwań wobec terapii, ponieważ nasz umysł nie może wiedzieć, co jest najlepsze dla pacjenta. Zabieg powinniśmy wykonywać zawsze w intencji dobra dla pacjenta. A co jest dobrem dla pacjenta, tego nie wie z pewnością nasze ego.
Oto, co pisze na ten temat Soozi Holbeche w książce pt. Tajemna moc kamieni szlachetnych i kryształów:
Przed wielu laty Andrew Watson, południowoafrykański uzdrowiciel mieszkający obecnie w Australii, opowiedział mi, jak podczas swego pierwszego pobytu w Anglii został zaproszony do pewnego domu, by pomóc 20-letniej dziewczynie umierającej na raka. Gdy się tam zjawił, zaszokował go opłakany stan dziewczyny. Ważyła niecałe 30 kilogramów i bardzo cierpiała. Zdumiał go fakt, że nie umieszczono jej w szpitalu. Zorientował się jednak, że jej matka zorganizowała całodobowy krąg modlących się na zmianę uzdrowicieli. Żeby dowieść swej wiary w ich umiejętności, postanowiła wypisać córkę ze szpitala. Andrew modlił się i w medytacji ujrzał, jak dziewczyna idzie drogą i dochodzi do bariery podobnej do szlabanu na przejeździe kolejowym. Barierę tworzyły modlitwy uzdrowicieli. Andrew wyjaśnił matce, że ona usiłując zrobić coś w swoim mniemaniu słusznego, w istocie powstrzymuje córkę przed tym, do czego zmierza. Potem poprosił, by modlono się w intencji dobra tej dziewczyny; chora po 2 dobach zmarła. Później Andrew miał sen, w którym dziewczyna przyszła do niego, dziękując za pomoc. Wyglądała promiennie, zdrowo i cieszyła się z wolności. Nie zawsze musi się jednak spełnić nasza wola, pomimo że czasem to, co się dzieje, jest bolesne i bardzo trudne. Trzeba odsunąć ego i pozwolić działać miłości, która kieruje się samą sobą. I takie jest Reiki. Jak już wcześniej pisałam, kamienie moją silny aspekt psychologiczny dla pacjentów, którzy z nieufnością podchodzą do tego, czego nie widzą swymi oczami. Wybór kamieni do terapii można pozostawić intuicji, która zawsze doskonale prowadzi, porozumiewając się z minerałami. Można również dopasować kamienie kolorystycznie do czakramów. Za każdym razem podczas zabiegu odkrywam w kamieniach coś nowego, ciągle się na nie otwieram i więcej informacji do mnie dopływa. Ich siła jest dla mnie nieustannie wielką tajemnicą do odkrycia.