![Epstein. Imperium cienia - Michał Borke [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/3893412_0001.jpg)
Multimilioner, finansista, filantrop. Człowiek, który zarządzał majątkiem najbogatszych ludzi, który jadał kolacje z Billem Clintonem, Donaldem Trumpem, księciem Andrzejem, profesorami najznamienitszych uczelni i noblistami. A także oszukiwał, defraudował, dopuszczał się najobrzydliwszych przestępstw seksualnych.
Jeffrey Epstein przez lata pozostawał bezkarny. W tym czasie zbudował imperium, w którym najcenniejszą walutą była informacja, a głównym narzędziem wpływu ? strach. Dopiero teraz, kilka lat po jego śmierci, odkrywamy skalę jego działań.
To historia człowieka, który pojawił się znikąd i dostał się na sam szczyt, ale też historia o bezkarności, zmowie milczenia i mrocznych sekretach światowych elit. Anatomia systemu, który stworzył potwora, a następnie padł przed nim na kolana.
Sprawa Epsteina rzuca na otaczający nas świat nowe światło. Zdumiewa i napawa wstrętem. A przede wszystkim rodzi pytania. Jak to w ogóle było możliwe? I kim tak naprawdę był Jeffrey Epstein?
Cichy, precyzyjny obserwator. Trzymał się z boku i patrzył, kto z kim rozmawia, jak chwyta kieliszek, gdzie spogląda, kiedy kłamie.
Multimilioner, finansista, filantrop. Człowiek, który zarządzał majątkiem najbogatszych ludzi, który jadał kolacje z Billem Clintonem, Donaldem Trumpem, księciem Andrzejem, profesorami najznamienitszych uczelni i noblistami. A także oszukiwał, defraudował, dopuszczał się najobrzydliwszych przestępstw seksualnych.
\n
Jeffrey Epstein przez lata pozostawał bezkarny. W tym czasie zbudował imperium, w którym najcenniejszą walutą była informacja, a głównym narzędziem wpływu strach. Dopiero teraz, kilka lat po jego śmierci, odkrywamy skalę jego działań.
\n
To historia człowieka, który pojawił się znikąd i dostał się na sam szczyt, ale też historia o bezkarności, zmowie milczenia i mrocznych sekretach światowych elit. Anatomia systemu, który stworzył potwora, a następnie padł przed nim na kolana.
\n
Sprawa Epsteina rzuca na otaczający nas świat nowe światło. Zdumiewa i napawa wstrętem. A przede wszystkim rodzi pytania. Jak to w ogóle było możliwe? I kim tak naprawdę był Jeffrey Epstein?
Cichy, precyzyjny obserwator. Trzymał się z boku i patrzył, kto z kim rozmawia, jak chwyta kieliszek, gdzie spogląda, kiedy kłamie.