DzisĚ nie kwestionuje się globalnej hegemonii praw człowieka jako dyskursu moĚwiącego o ludzkiej godnosĚci. Hegemonia ta stoi jednak w obliczu przerazĚającej rzeczywistosĚci: większosĚcĚ sĚwiatowej populacji nie stanowi podmiotu praw człowieka, lecz raczej przedmiot dyskursoĚw o prawach człowieka. W konsekwencji pojawia się pytanie, czy prawa człowieka są skutecznym narzędziem wspierającym wykluczonych, wyzyskiwanych i dyskryminowanych w ich walkach, czy przeciwnie - sprawiają, zĚe te ostatnie są jeszcze trudniejsze. Innymi słowy, czy hegemonia, jaką cieszy się dzisĚ dyskurs praw człowieka, jest rezultatem historycznego zwycięstwa czy raczej historycznej porazĚki? Postaram się dowieść, izĚ jedynie kontrhegemoniczna koncepcja praw człowieka mozĚe stawicĚ czoło tym wyzwaniom. (fragmenty książki, s. 12 i 17)
Informacje o produkcie
Kategoria
KsiążkiKsiążki naukowe i popularnonaukoweFilozofia, historia filozofiiPozostałe