![Geriatryczne biuro śledcze. Zajazd pod Szalonym Mnichem - Iwona Banach [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/2880153_0002.jpg)
![Geriatryczne biuro śledcze. Zajazd pod Szalonym Mnichem - Iwona Banach [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/2880153_0001.jpg)
![Geriatryczne biuro śledcze. Zajazd pod Szalonym Mnichem - Iwona Banach [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/2880153_0003.jpg)
![Geriatryczne biuro śledcze. Zajazd pod Szalonym Mnichem - Iwona Banach [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/2880153_0002.jpg)
![Geriatryczne biuro śledcze. Zajazd pod Szalonym Mnichem - Iwona Banach [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/2880153_0001.jpg)
![Geriatryczne biuro śledcze. Zajazd pod Szalonym Mnichem - Iwona Banach [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/2880153_0003.jpg)
Ada dowiaduje się, że zamordowano córkę jej koleżanki. W zajeździe pod \"Szalonym Mnichem\" ktoś ją zabił, ale wyraźnie widać, że nie mógł tego zrobić człowiek, bo jest to fizycznie niemożliwe. Cała ekipa wraz z psem uratowanym z rąk szalonego tresera udaje się do Mnichowoli, żeby zająć się sprawą. Patronuje im Purchawa, wciąż usiłująca usidlić jednego z detektywów. Na miejscu wszystko wydaje się nie takie jak powinno. Zajazd jest czymś w rodzaju sanatorium. Wieś miota się między chęcią zarobkowania, a strachem przed mordercą. Wszyscy są trochę uwikłani w ten wiejski mikrokosmos i każdy ciągnie do siebie. Aptekarz na niebieskich tabletkach i jego zazdrosna żona, właścicielka przerabiająca ziemniaki na bataty, kobieta z wsi wieszcząca zgrozę? I nikt nie podejrzewa nawet jakie tajemnice kryje tajemniczy katafalk?
Ada dowiaduje się, że zamordowano córkę jej koleżanki. W zajeździe pod "Szalonym Mnichem" ktoś ją zabił, ale wyraźnie widać, że nie mógł tego zrobić człowiek, bo jest to fizycznie niemożliwe. Cała ekipa wraz z psem uratowanym z rąk szalonego tresera udaje się do Mnichowoli, żeby zająć się sprawą. Patronuje im Purchawa, wciąż usiłująca usidlić jednego z detektywów. Na miejscu wszystko wydaje się nie takie jak powinno. Zajazd jest czymś w rodzaju sanatorium. Wieś miota się między chęcią zarobkowania, a strachem przed mordercą. Wszyscy są trochę uwikłani w ten wiejski mikrokosmos i każdy ciągnie do siebie. Aptekarz na niebieskich tabletkach i jego zazdrosna żona, właścicielka przerabiająca ziemniaki na bataty, kobieta z wsi wieszcząca zgrozę I nikt nie podejrzewa nawet jakie tajemnice kryje tajemniczy katafalk