Amerykański dziennikarz Mark Bowden opisuje w książce „Helikopter w ogniu” przebieg amerykańskiej operacji wojskowej w Mogadiszu w Somalii w 1993, która przerodziła się w trwającą cały dzień i noc bitwę z lokalnymi bojówkami i mieszkańcami. Próba ujęcia adiutantów somalijskiego watażki, zakończona strąceniem 2 helikopterów i śmiercią 18 amerykańskich żołnierzy nie jest luźnym rozważaniem nad sensem amerykańskiej interwencji, ale trzymającą w napięciu niemalże stenograficzną relacją z pola bitwy. Książka Marka Bowdena przypomina dokładnie ułożoną grę strategiczną, w której pionkami są elitarne oddziały rangersów i Delta Force, grę rozsypującą się na naszych oczach jak kostki domina. Nieprzypadkowo Bitwa o Mogadiszu, jak nazwały operację wojskowa media stanowi klasyczne stadium przypadku jak wszystko, co miało pójść dobrze, poszło całkowicie źle.