Komedia utrzymana w konwencji groteski i parodii filmów sensacyjnych i opowieści komiksowych. Tytułową zagadką jest tajemnicze zniknięcie wody w Warszawie w czasie największych upałów. Nad jej rozwiązaniem biedzi się naukowiec. Pomaga mu nieustraszony detektyw, który podejmuje nierówną walkę z tajemniczym, demonicznym przeciwnikiem, sprawcą całej wodnej afery. Trop prowadzi najpierw do ciemnego typa zwanego Plamą, potem do egzotycznego maharadży. Film Andrzeja Kondratiuka wszedł do murowanego repertuaru kin studyjnych. Można w nim dostrzec kpinę z dawnego ustroju, ale również wiele surrealistycznych, czy tez można absurdalnych motywów na miarę Rejsu. Jest tutaj polski Superman, jest uwodzicielska Ewa Szykulska, która w czasie gdy kręcono Hydrozagadkę swobodnie mogła konkurować z Faye Dunaway.