Sam Garbarski, belgijski reżyser polskiego pochodzenia, swoim łamiącym stereotypy i konwencje filmem wzbudził entuzjazm wśród widzów i krytyków na tegorocznym Berlinale. Chciałem nakręcić niepoprawną politycznie, romantyczną tragikomedię. Twórcy udało się połączyć elementy komediowe z dramatem, złagodzić patos i powagę głównej historii niebanalnym humorem. Zderzenie dwóch nieprzystających do siebie światów mieszczańskiego konserwatyzmu i erotycznego biznesu oraz całkowicie odmiennych osobowości w wielu scenach owocuje komizmem. Ten bezpretensjonalny film, z zaskakującym i niekonwencjonalnym zakończeniem, to opowieść o poznawaniu i przekraczaniu siebie. Nigdy nie jest za późno na całkowitą zmianę życia i spojrzenia na świat.