Film powstał z inicjatywy Terry'ego Gilliama. Rękę tego reżysera wyraźnie widać. Michael Palin, inny członek grupy Monty Pythona zagrał w nim główną rolę - czeladnika Dennisa. Dennis zostaje wydziedziczony przez ojca i musi poszukiwać szczęścia poza rodzinną wsią. Jego losy to ciąg zbiegów okoliczności, które oscylują między komedią a tragedią. W życiorysie Gilliama Jabberwocky znajduje się idealnie pomiędzy dwoma genialnymi komediami Monty Python i Święty Graal (1975) oraz Żywot Briana (1979). I wyraźnie widać połączenie wątków z obu tych filmów. W tym pierwszym mamy naturalistyczne średniowiecze, niskobudżetową imitację filmu przygodowego, właściwie już przymiarki do czegoś, co należy nazwać filmem antyprzygodowym (misadventure movie). W Żywocie Briana ta koncepcja w pełni wyewoluowała. Obserwujemy tragiczne losy tytułowego bohatera, który wbrew sobie zostaje ogłoszony prorokiem i, pomimo ułaskawienia przez Piłata, zostaje ukrzyżowany. Porzucony przez przyjaciół i matkę, skazany na obecność Erica Idle śpiewającego optymistyczne piosenki, dopełnia żywota na krzyżu. W Jabberwockym można znaleźć wszystkie elementy łączące te dwa filmy. Naturalizm średniowiecza, niski budżet, misadventure movie oraz splot nieprawdopodobnych wydarzeń prowadzących do absurdalnego zakończenia. Z bardzo ciekawych dodatków zamieszczonych na płycie dowiadujemy się między innymi, że fryzurę Michaela Palina przygotowała żona Gilliama. Oglądamy też prezentację oryginalnych rysunków Gilliama, czyli jego pierwotnego wyobrażenia niektórych scen i porównanie ich z efektem końcowym.