Lekko i zabawnie opisane wspomnienia Diany Abu-Jaber z amerykańsko-jordańskiego dzieciństwa przeplatają się ze słodko-gorzkimi opowieściami o szukaniu własnego miejsca i rozdarciu między dwoma światami. Amerykański sen o sukcesie ma obiecujący smak lodów waniliowych w czekoladowej skorupce, ale też mdły posmak koktajli mlecznych. Natomiast Jordania to kraj tajemnicy, prostego życia, nowych zapachów, wyrazistszych smaków i niekończących się przyjęć. Tu wszystko jest inne, być może bardziej prawdziwe, ale okazuje się, że powrót nie jest prosty, nawet dla tęskniącego za bliskimi i rodzimą ziemią ojca Diany. Po każdym pobycie w ojczyźnie z rozgoryczeniem wraca do Ameryki i... "gotuje, żeby pamiętać, ale im więcej gotuje, tym bardziej zapomina". Smaki tej "kuchni wspomnień" autorka przybliża w licznych przepisach towarzyszących kolejnym opowieściom.
Język baklawy to zaproszenie, aby usiąść przy stole wraz z rodziną Diany, dzieląc z nimi ten niezwykły czas wspólnych posiłków. "Moje dzieciństwo składało się z opowieści - wspomnień i historii z życia ojca oraz mitów i legend, które podsuwała mi do czytania matka.
Opowieści te często były w jakimś sensie o jedzeniu, a w jedzeniu zawsze chodzi o coś więcej: łaskę, tożsamość, wiarę, miłość" - pisze we wstępie do swojej autobiograficznej książki Diana Abu-Jaber. Język baklawy to piękna, liryczna, a zarazem zabawna opowieść o dzieciństwie i młodości spędzonych pomiędzy Ameryką a Jordanią. To także pełen miłości portret rodzinny. Jednak potrawy, które w swojej literackiej kuchni wspomnień gotuje autorka, mają też gorzki smak wykorzenienia, poszukiwania własnego miejsca pomiędzy dwoma tak bardzo różnymi światami.