Odkąd nie ma Boga, anioły nie grają fair. I to tłumaczyłoby obecność Kłamcy...
Ocalony po szturmie na Valhallę Loki - adoptowany syn Odyna, patron oszustów i zdrajców - postanawia przystać do zwycięzców i staje się anielskim chłopcem na posyłki.
Szybko jednak okazuje się, że w świecie, gdzie zabłąkane, mitologiczne bóstwa bratają się z piekielnymi demonami, niezwykłe zdolności boga kłamstwa służyć mogą znacznie ważniejszym celom. Wyćwiczone sztuczki doskonale dezorientują wroga, a bezwzględność i pogarda wobec regulaminów i zasad czynią go naprawdę groźnym przeciwnikiem zła i występku. Tak przynajmniej sądzą archaniołowie, coraz bardziej zależni od pomocy nowego sojusznika. I może mają rację.
Ale Loki ma własne plany.
"Nordycki Odyn, słowiański Światowid, grecki Zeus, egipski Anubis i katolicki Najwyższy Pan spotykają się w jednej książce. Koncepcja wymieszania ze sobą różnych mitologii i ich współistnienia (autor nie ukrywa fascynacji Gaimanem) okazała się wybornym pomysłem. Głównym bohaterem jest Loki, bóg kłamstwa, który awansuje na jedną z najciekawszych postaci polskiej literatury fantastycznej. Ten sarkastyczny blondyn daleki jest od postaw nieugiętego herosa, a pojęcie dobrej miny do złej gry nie jest mu obce; jednocześnie ma w sobie coś niezwykłego, coś co urzeka od samego początku.