(...) Obyczaje godowe ludzi trudno zrozumieć, czy się jest zwykłym chowańcem, sztuczną inteligencją, czy też...właściwie to nie wiemy czym. Faktem jest, że na ogół wiąże się je z pojęciem tzw. miłości. Nie jest to termin, do końca zdefiniowany. Badaczom udało się do tej pory ustalić z całą pewnością tylko tyle, że niejedno ma imię. Powyższa teoria zyskała wielu zwolenników w świecie nauki. Autorzy opracowania `Kochali się, że strach`, obszernie omawiającego problem, zauważają słusznie, że czym innym jest historia pisarza, nie dość, że dręczonego przez agentkę literacką, to jeszcze wydanego na pastwę romantycznej miłości, a czym innym zakochane kamienice. Z kolei miłość stworzona z... potrzeby miłości to nie to samo, co usankcjonowane prawnie uczucie, zgodne z polityką państwa.