Opis
Przeklad z greckiego Ewa T. Szyler
Po niemal 15 latach życia na obczyźnie społeczność albańska w Grecji zaczęła zapuszczać korzenie i z wolna stawać integralną częścią tamtejszego społeczeństwa. Świadectwo indywidualnej historii emigracyjnej, jakim jest Krótki podręcznik przekraczania granic, pozostaje równie ciekawe dla tych, którym przypadły w udziale podobne doświadczenia, jak i dla społeczeństwa, które imigrantów przyjmuje.
Urodzony w Albanii Gazmend Kapllani przekroczył granicę z Grecją w 1991 roku i mieszkał w Atenach przez 15 lat. Krótki podręcznik przekraczania granic jest świadectwem niedającego się usunąć śladu, jaki to doświadczenie pozostawiło w jego życiu. Autor przedstawia los przybyszów we współczesnej Grecji, kraju, przez który zaledwie 50 lat temu przetoczyła się fala masowej emigracji, lecz który mimo to nader chętnie obarcza nowo przybyłych odpowiedzialnością za wszelkie choroby społeczne. W swej szczerej opowieści, pełnej dowcipu i autoironii, Kapllani przedstawia granicę jako nieskończenie wysoki mur opasujący więzienie, ale także jako horyzont absolutnej wolności.
Kapllani "syndrom graniczny" traktuje jak swoistą chorobą, której opisowi poświęca właściwie całą ksiązkę. Jest tu mowa o granicach totalitaryzmu, ucieczki, poczucia winy, miłości, nadziej i współżycia. Doświadczenia te opisuje nie tylko z własnej perspektywy, ale oddaje także głos wszystkim emigrantom, dla których jedynym schronieniem było zawsze milczenie.
To błyskotliwa, ironiczna i dowcipna opowieść na całkiem niewesoły temat. Kapllani pisze o emigracji i pisze o niej tak, jak nikt wcześniej. Może dlatego, że jest Albańczykiem, a krajem, do którego przybył, jest Grecja? A może dlatego, że łączy kąśliwą ironię Dubravki Ugresic z intymnym doświadczeniem zawartym w prozie Tremain? Niezależnie od tego, na czym polega jego sekret, Krótki podręcznik to książka mądra i ważna. Mówi o pokonywaniu granic i trudnym stanie zawieszenia, zwlekania, pozostawania gdzieś zbyt długo, który sprawia ból nawet najbardziej doświadczonym 'pogranicznikom'."
Lisa Appignanesi "Krótki podręcznik przekraczania granic" Gazmenda Kapllaniego nie jest typową książką podróżniczą, chociaż opowiada o opuszczaniu domu, pokonywaniu granic, odnajdywaniu się w obcym świecie, poznawaniu innych kultur i przystosowywaniu się do nowych warunków życia. Jeśli jednak spojrzymy na emigrację jak na rodzaj podróży (którą wg. definicji nie jest), to mamy pełne prawo, aby rozpatrywać tę książkę z punktu widzenia podróżnika. Tylko Kapllani podróżuje z całym bagażem życiowym. Sam zresztą porównuje emigranta do "typowego" turysty. Zauważa, że greczyzna kaleczona przez amerykańskiego turystę budzi pozytywne skojarzenia. Jeśli język ten kaleczy Albańczyk, "to jest on po prostu albańskim wszarzem". Amerykanin płynnie władajacy językiem greckim wzbudzi podziw. Albańczyk usłyszy pogardliwe "i tak nie będziesz Grekiem, Albańczyku". Turyści z reguły nie boją się przekraczać granic. Mając "dobry" paszport, stawiają się na przejściu granicznym, podają dokumenty i bez problemu przechodzą na drugą stronę. Na ogół, bo przecież podróżując w niektóre rejony świata nadal można odczuć, że nawet dla turystów nie wszystkie granice stoją otworem. A tym bardziej dla emigrantów. Książka jest niezwykle wartościowym spojrzeniem na to, jak wygląda życie emigranta. Autor w 1991 r. przekroczył granicę albańsko-grecką. Uciekał z własnej ojczyzny do innego kraju. Do kraju wyobrażonego, będącego obietnicą lepszego życia. A to przecież charakterystyka każdego podróżującego. Czy tego chcemy, czy nie, udając się w podróż, mamy wyobrażenia na temat miejsca docelowego i dopiero podczas pobytu tam możemy je zweryfikować.