Czy możliwa jest sztuka po Holokauście? Najnowsza powieść Imre Kertésza stanowi próbę odpowiedzi na to pytanie, przebraną w kostium ironicznego kryminału. Bohaterem książki jest urodzony w Auschwitz pisarz B., którego poznajemy już po jego samobójczej śmierci w latach 90., narratorem - niejakiKeserü, lektor wydawniczy, zafascynowany postacią zmarłego. Keserü, wiedziony obsesją odkrycia w spuściźnie B. "powieści życia", pewnego dnia odnajduje w jego papierach sztukę /Likwidacja/, proroczy utwór, w którym zmarły precyzyjnie przewidział zachowania bliskich sobie osób w chaosie transformacji. B. odbiera sobie życie nie mogąc znieść miałkości sytuacji, w której się znalazł, pretensji i wzajemnego obrzucania się błotem, a z zapisków i wspomnień stopniowo wyłania się tajemnica jego śmierci. Tak - mówi Kertész - sztuka po Holokauście jest możliwa, lecz jedynie, gdy sprzeciw wobec rzeczywistości pozostaje miarą i kamieniem węgielnym istnienia. / Likwidacja/, przejmująco nawiązująca do tematyki poruszonej w /Kadyszu/, stanowi godną kontynuację wielkiej trylogii Kertésza - /Los utracony/, /Kadysz za nienarodzone dziecko/ i /Fiasko/ - poszerzając ją do rozmiarów tetralogii. / Tak to jest, gdy Ja nie może się dalej umacniać przez opór, gdy rzeczywistość gubi się w mało znaczących szczegółach./ Imre Kertész