Loteria to debiutancka powieść Patricii Wood o ludzkim szczęściu i spełnianiu marzeń. To historia, która może uzmysłowić czytelnikowi, że człowiek nie jest "cyckiem", którego inni "wycyckają" (parafrazując wypowiedź Keitha - przyjaciela Perry'ego). Wystarczy tylko w odpowiednim momencie swojego życia, odważyć się i wziąć los w swoje ręce. Mieć nadzieję na odnalezienie szczęścia. Pokazać całemu światu, że choćby nazywano mnie głupcem, jestem mądrym człowiekiem, bo potrafię godnie żyć.
Perry L. Crandall ma trzydzieści dwa lata, uwielbia jesień, czyta Reader's Digest i je czekoladki Hershey's Kisses. Mężczyzna mieszka w Everett razem z babcią, która jest jego najbliższą osobą na świecie. Nie tylko pomaga mu codziennie zmierzać się z przeciwnościami losu, ale także jest powiernikiem jego myśli i skarbnicą życiowej wiedzy. Gdy babcia umiera, Perry sam musi zmierzyć się z, często okrutną, otaczającą go rzeczywistością. Los zmusza go do pokazania całemu otoczeniu, że nie jest niedorozwinięty (mimo że jego iloraz inteligencji wynosi zaledwie 76 punktów). Ponadto, bohater musi nauczyć się sam podejmować decyzje, które zaważą o jego losie, a także odróżnić dobrych ludzi od złych. Tym bardziej, że wygrywa na loterii dwanaście milionów dolarów?