Muzyka filmowa, nierozerwalnie związana z obrazem, pisana na życzenie reżysera, staje się czasem osobną sferą sztuki. Piękno linii melodycznych, wysnutych z marzeń i tęsknot, przeplatanych ze sobą i nakładających się jedna na drugą, głębia struktur harmonicznych, wprowadzają niekiedy słuchacza w świat nierealny, irracjonalny, świat złudzeń, marzeń... Nie mogłem im się oprzeć...?- Maksym Rzemiński.