![Moje zmory - Gwendoline Riley [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/3300219_0001.jpg)
Matka - uparta jak osioł lub potulna jak baranek, tylko nie wtedy, gdy trzeba. Ojciec - sam sobie zazdrościł, że jest tak wspaniałym człowiekiem. I ona, Bridget, młoda kobieta, która próbuje wydostać się z cienia, jaki na jej dorosłe życie rzuciło dzieciństwo dzielone między rozwiedzionych rodziców.
Dorosła już córka pragnie zrozumieć, kim tak naprawdę była jej matka. Niepoprawną marzycielką, zdystansowaną dziwaczką, a może samotną kobietą, która od życia zawsze chciała więcej, niż mogła dostać? I choć Bridget stara się przegonić zmory przeszłości i na zawsze pożegnać się z bolesnymi wspomnieniami, kolejne wybryki matki na nowo przypominają jej trudy dorastania.
Powieść Gwendoline Riley to poruszająca historia o odchodzeniu rodziców, których śmierć może być zarówno ciężarem, jak i wyzwoleniem. A przede wszystkim wciągająca opowieść o więziach rodzinnych, z humorem i delikatnością zapraszająca czytelnika do analizy złożonych relacji matek i córek.
\"Każdy, kto ma matkę, powinien przeczytać \"Moje zmory\" pióra wybitnie błyskotliwej Gwendoline Riley. [?] Chirurgicznie precyzyjne i ostre jak brzytwa zdania [?] kreślą przed nami cały pejzaż uczuciowy.\" Olivia Laing
\"\"Moje zmory\" Riley są z wielu powodów niepokojącą i dotkliwą prozą: rozdrapują blizny po bezwarunkowej miłości, dobierają się do kwestii dziedzictwa i obciążenia rodzinnego. Ale najważniejsze: zrywają umowę między narratorką a czytelnikami. Dzieło ponure, miażdżące i zapadające w pamięć.\" Alex Preston, \"The Observer\"
\"Niby niepozorna, a potężna proza. [?] Dużo się obecnie pisze czułostkowych, czołobitnych powieści o kobiecości. Ta orzeźwiająca, osobna książka wyłamuje się z szeregu.\" Claire Allfree, \"Evening Standard\"
\"Niby niepozorna, a potężna proza. [?] Dużo się obecnie pisze czułostkowych, czołobitnych powieści o kobiecości. Ta orzeźwiająca, osobna książka wyłamuje się z szeregu.\" Claire Allfree, \"Evening Standard\"
\"Ta przenikliwa, świetnie zbudowana powieść wspaniale łączy przeszywający smutek z przewrotnym dowcipem, ostrość wyrazu z czułością przekazu. Bezbłędne dialogi. Dotkliwe relacje między postaciami. To wyrafinowana, napisana celnym i subtelnym stylem książka o wielkich tematach: życiu i miłości.\" Monica Ali
\"Riley maluje portrety swoich rodziców z mroczną, dowcipną precyzją, nie odpuszczając ani jednej wady, śmiesznostki czy rysy. [?] Smakowicie przykra książka.\" Justine Jordan, \"The Guardian\"
\"Autorka ma czuły słuch i bezlitosne poczucie humoru. \"Moje zmory\" to znakomita powieść.\" Kevin Barry
\"Dawno nie czytałem tak prześmiesznie smutnej i nieoczekiwanie wzruszającej książki. \"Moje zmory\" przesyca nieoczywiste, typowo angielskie gorzkie poczucie humoru, w którym porażka i rozczarowanie odsłaniają przewrotnie komiczne oblicze. Riley z ogromnym talentem stwarza postaci jak żywe, mistrzowsko posługując się jednym celnym słowem, gestem albo sceną.\" Chris Power
\"Samo życie: ból, miłość, milczenie i to, na co słów nie starcza. Proza Gwendoline Riley jest tak wyostrzona, że przy jej lekturze nietrudno się zranić.\" Elizabeth Macneal
\"Riley ma zdolność wnikania w skryte subtelności, ciemne uliczki i ślepe zaułki ludzkich dusz i związków, a to, co tam odnajduje, przekuwa w treściwą i rozdzierającą prozę.\" Baya Simons, \"Financial Times\"
\"Arcydzieło zwięzłości. [?] \"Moje zmory\" przynoszą pełen czarnego humoru, ale wierny portret tego wszystkiego, co może straszyć w rodzinie niczym mroczne widmo.\" N. J. Stallard, \"Literary Review\"
\"Dojmująco smutna i niepokojąca, lecz szalenie śmieszna powieść. [?] Dzieło Riley pobrzmiewa tym, co wyparte. [?] Jedna z tych książek, w których pozornie nic się nie dzieje. [?] Błyskotliwa, zmyślna, lakoniczna, cierpka i mroczna [?].\" Rose Ruane, BBC Scotland
Matka - uparta jak osioł lub potulna jak baranek, tylko nie wtedy, gdy trzeba. Ojciec - sam sobie zazdrościł, że jest tak wspaniałym człowiekiem. I ona, Bridget, młoda kobieta, która próbuje wydostać się z cienia, jaki na jej dorosłe życie rzuciło dzieciństwo dzielone między rozwiedzionych rodziców.
Dorosła już córka pragnie zrozumieć, kim tak naprawdę była jej matka. Niepoprawną marzycielką, zdystansowaną dziwaczką, a może samotną kobietą, która od życia zawsze chciała więcej, niż mogła dostać? I choć Bridget stara się przegonić zmory przeszłości i na zawsze pożegnać się z bolesnymi wspomnieniami, kolejne wybryki matki na nowo przypominają jej trudy dorastania.
Powieść Gwendoline Riley to poruszająca historia o odchodzeniu rodziców, których śmierć może być zarówno ciężarem, jak i wyzwoleniem. A przede wszystkim wciągająca opowieść o więziach rodzinnych, z humorem i delikatnością zapraszająca czytelnika do analizy złożonych relacji matek i córek.
"Każdy, kto ma matkę, powinien przeczytać "Moje zmory" pióra wybitnie błyskotliwej Gwendoline Riley. [...] Chirurgicznie precyzyjne i ostre jak brzytwa zdania [...] kreślą przed nami cały pejzaż uczuciowy." Olivia Laing
""Moje zmory" Riley są z wielu powodów niepokojącą i dotkliwą prozą: rozdrapują blizny po bezwarunkowej miłości, dobierają się do kwestii dziedzictwa i obciążenia rodzinnego. Ale najważniejsze: zrywają umowę między narratorką a czytelnikami. Dzieło ponure, miażdżące i zapadające w pamięć." Alex Preston, "The Observer"