Wierszyki dla troszkę większych maluchów: Narodziny Najpierw byłam tak jak muszka, potem tak jak z barszczu uszka, później jak na plaży muszla, śliwka, jabłko, nawet gruszka, potem coca-coli puszka. Wciąż liczyłam na paluszkach, dodawałam stuk serduszka, bo wyskoczyć chciałam z brzuszka. fragment