Na zboczu to siódma książka Markusa Wernera, pierwsza przetłumaczona na język polski. Młody adwokat specjalista od rozwodów, Thomas Clarin cieszy się z perspektywy spędzenia spokojnego weekendu w swoim letnim domku nad jeziorem Lugano, gdzie zamierza napisać artykuł zamówiony przez branżowe pismo. Przypadkowo spotyka na tarasie restauracji hotelu Bellevue starszego mężczyznę o nazwisku Loos, tajemniczego, trochę dziwacznego, może nawet nazbyt zdrowego psychicznie i wdaje się w rozmowę z nim. Ich rozmowa zaczyna dotykać coraz bardziej prywatnych, wręcz intymnych spraw i rozwija się w barwną, fascynującą debatę o intrygującej wewnętrznej dynamice, której obaj nie potrafią się oprzeć. Rozmówcy wydają się diametralnie różni - Loos utracił rok wcześniej ubóstwianą żonę i nie może odnaleźć się w znienawidzonym świecie, Clarin natomiast żyje łatwo i czerpie z życia pełnymi garściami. Dopiero w miarę upływu czasu okaże się jak dramatycznie i niebezpiecznie wiele ich ze sobą łączy. To spotkanie dwóch obcych sobie mężczyzn niespodziewanie przekształca się w wielką parabolę życia, miłości i wierności, a także w przygodę o podtekście kryminalnym.