Adam Miauczyński wspomina swoje, jak twierdzi, marne i nieszczęśliwe życie leżąc w prosektorium. Nic mu za życia nie wyszło ani praca ani życie osobiste. Adam pracował przy produkcji filmów, niestety z każdego zostaje wyrzucony, a to za wysadzenie wychodka, mostu czy w końcu za złe odczytanie scenariusza... Filmy Marka Koterskiego z trudem poddają się gatunkowym klasyfikacjom. Reżyser bowiem potrafi umiejętnie żonglować konwencjami. Raz bliżej mu do groteski i awangardy (Dom wariatów z 1984 roku), kiedy indziej znów "skręca" w kierunku komediodramatu z domieszką czarnego humoru i kina psychologicznego (Życie wewnętrzne, Porno). Wszystkie dotychczasowe filmy Koterskiego mają jednak wspólny motyw. Jest nim duchowy upadek człowieka, próba opisu i analizy przyczyn jego wewnętrznej degrengolady, na zewnątrz objawiającej się rozpadem więzi rodzinnych i niemożnością autentycznego zaangażowania w związek uczuciowy. Bohaterowie Koterskiego to zwykle jednostki "wydrążone", wyobcowane, potrzeby emocjonalne utożsamiające z fizycznymi popędami, najczęściej seksualnym.