![Niedziela która zdarzyła się w środę - Mariusz Szczygieł [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/600783_0003.jpg)
![Niedziela która zdarzyła się w środę - Mariusz Szczygieł [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/600783_0001.jpg)
![Niedziela która zdarzyła się w środę - Mariusz Szczygieł [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/600783_0002.jpg)
![Niedziela która zdarzyła się w środę - Mariusz Szczygieł [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/600783_0003.jpg)
![Niedziela która zdarzyła się w środę - Mariusz Szczygieł [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/600783_0001.jpg)
![Niedziela która zdarzyła się w środę - Mariusz Szczygieł [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/600783_0002.jpg)
"Wciąż zdumiewa mnie popularność tej książki. To już trzecie wydanie moich najlepszych reportaży z początku lat dziewięćdziesiątych; najstarszy ma dwadzieścia pięć lat. Młodzi ludzie piszą w internecie, że to opowieść o ich dzieciństwie. Często traktują ten zbiór jak mitologię swojej młodości. Nawet książkę historyczną.
Kiedy ja ją czytam, widzę, jak inny miałem sposób pisania: niedojrzały, migawkowy, obrazkowy. Ale widzę też pasję dwudziestokilkuletniego autora - urodzonego w małym mieście - który chce pokazać, co stało się w podobnych miastach po upadku komunizmu. Najwięcej pasji widzę w szukaniu szczegółów. Takich, które mogą być syntezą życia moich bohaterów.
Czasem wyziera z tej książki złośliwy humor. Nie jest on mój. To humor Losu, który dopadł Polaków.
Ja go tylko zauważyłem i zapisałem. Mnie samemu nie było do śmiechu".
Mariusz Szczygieł
"Szczygieł łapie czas jak nikt inny nasycając swoje teksty choćby marzeniem bohaterki, by za odprawę z pracy kupić synowi "kurtkę z koca". Słucha wszystkich, jeżeli kogoś zawstydza, to tylko czytelnika, bo każe myśleć i mieć oczy szerzej otwarte. Jeżeli w przyszłości historycy będą chcieli się dowiedzieć czegoś o Polsce lat dziewięćdziesiątych, współczesna literatura piękna nie da im za dużo, książka Szczygła - bardzo wiele." Paweł Dunin-Wąsowicz
Wciąż zdumiewa mnie popularność tej książki. To już trzecie wydanie moich najlepszych reportaży z początku lat dziewięćdziesiątych; najstarszy ma dwadzieścia pięć lat. Młodzi ludzie piszą w internecie, że to opowieść o ich dzieciństwie. Często traktują ten zbiór jak mitologię swojej młodości. Nawet książkę historyczną.