Na adoracji, zanim doświadczymy głębokiego uspokojenia i wielkiej radości bycia z Panem, musimy przeżyć wiele burz, doświadczyć wewnętrznego zamętu, być może też wylać niejedną łzę skruchy i żalu. Nieraz trzeba dużo przecierpieć, aby pocieszenie wewnętrzne nie było tylko tanim emocjonalnym wzruszeniem, a żal za grzechy litowaniem się nad sobą. Autentyczne zaufanie Bogu rodzi się zwykle pośród zmagania.