Problematyka tej publikacji dotyczy materii ważkiej, lecz w ostatnim czasie spychanej na margines refleksji (nie mówiąc już o praktyce) społecznej, jako z istoty rzeczy niewygodnej dla zwolenników prostej dychotomii: liberalizm - socjalizm. W tym podziale zwolennicy pierwszego stanowiska każde twierdzenie odstające ,,na milimetr" od dogmatu ,,niewidzialnej ręki" rynku nazbyt pochopnie skłonni są określać jako socjalistyczne, zwolennicy z kolei drugiego zazdrośnie strzegą swojego samozwańczego monopolu na ,,wrażliwość społeczną". W jednym i drugim zaś wypadku samo istnienie katolickiej nauki społecznej jawi się jako ,,skandaliczna" uzurpacja przez Kościół prawa do wypowiadania się o kwestiach społecznych, zamiast trzymania się przysłowiowo ,,kruchcianych". [...] Autor daje wiele dowodów kompetencji w poruszonej problematyce i z pewnością należy do (niezbyt licznego) grona znawców katolicyzmu społecznego w kręgu polskich naukowców. Z recenzji prof. Jacka Bartyzela Książka Rafała Łętochy jest tekstem, który czyta się dobrze i przyswaja łatwo. Dlatego może spełniać rolę dydaktyczną nie tylko dla studentów, ale i dla szerokiego kręgu czytelników mających ambicje zrozumieć coś z tego, co się wokół nas dzieje, i według jakich reguł toczy się życie społeczne. Książka w sposób dyskretny propaguje taki sposób myślenia o ludzkiej wytwórczości i układach stosunków z nią związanych, który pokrywa się z założeniami personalizmu, odnosząc się sceptycznie do ,,panekonomizmu" zataczającego w XX i XXI wieku coraz to szersze kręgi. Z recenzji prof. Bogumiła Grotta