One! należą do złotego okresu kina science fiction, czyli lat 50. Popularny był wówczas typ filmów, którym można z grubsza określić jako „inwazyjne”. Kosmici zjawiają się w grupie lub w pojedynkę i bez gadania przystępują do podboju niebieskiej planety lub przynajmniej z ambicją poczynienia na niej zamieszania. Należy w tym kontekście wymienić klasyczną Wojnę światów” według H. G. Wellsa, Najeźdźców z Marsa, Ziemię kontra latające spodki, Potwora, który podbił świat, a nawet Plan 9 z kosmosu w reżyserii samego Edwarda D. Wooda. Ów nurt kina s-f zasilają także opowieści o ziemskich, ale zmutowanych i agresywnych bestiach: właśnie One!, Tarantula, Atak liczącej pięćdziesiąt stóp kobiety czy wreszcie To przybyło z piekła, w którym po wolności grasuje zmutowane... drzewo. Testy nuklearne przeprowadzone na pustyni spowodowały mutację mrówek, które przeobraziły się w gigantyczne potwory zagrażające południowo-zachodnim obszarom Stanów Zjednoczonych...