Leszek Szymowski, dziennikarz śledczy, podczas pracy nad książką "Operacja "Okrągły Stół" odłożył na bok sympatie i antypatie polityczne, uznając, iż muszą one ustąpić rzetelnemu poszukiwaniu prawdy. Ta książka obala niejeden autorytet i burzy niejeden mit. Autor pisze "Zdaję sobie sprawę, że po jej publikacji, spadną na mnie gromy ze strony tych środowisk, które odcinają się od Okrągłego Stołu, choć mentalnie i politycznie nadal w nim tkwią." Przy Okrągłym Stole odegrano teatr: komuniści i "opozycja" umówili się co do kształtu nowej Polski. W rzeczywistości, w Pałacu Namiestnikowskim oficjalnie i przed kamerami ustalono to, co wcześniej zakontraktowano bez świadków, przy ukrytych kamerach, w willi MSW w Magdalence: otóż to, że komuniści formalnie oddadzą władzę, ale nie przypadkowym ludziom tylko swoim agentom, których zawsze będą mogli szantażować przy pomocy "teczek." W książce zamieszone są liczne cytaty z szyfrogramów, fragmenty rozmów (w tym uczestników okrągłego stołu), artykułów publikowanych w prasie polskiej i zagranicznej, tajnych notatek oficerów SB. Autor przeprowadził skrupulatne śledztwo, które dowodzi, że dla towarzysza Kiszczaka i jego ludzi, wszystkie wybory po 1989 roku były "zawsze wygrane".