"To ja byłem tym kierowcą karetki, który przewoził Grzegorza Przemyka z komisariatu MO do Pogotowia Ratunkowego przy ul. Hożej w Warszawie. Nie wiedziałem wtedy jeszcze, że przebyta w niespełna parę minut trasa, aż tak bardzo odmieni moje życie."
Autor oddaje nam książkę wstrząsającą: świadectwo własnej winy i ... swojej niewinności.
Opowiada i dokumentuje, jak został zmuszony do przyznania się do nie popełnionej zbrodni i jak walczył o prawdę.
Autentyczne dokumenty i akta MSW, zdjęcia, wywiady z osobami związanymi ze sprawą śmierci Grzegorza Przemyka, a także wspomnienia jego rodziny i przyjaciół, sprawiają, że czytając - angażujemy się emocjonalnie w dramatyczne przeżycia autora. Koło tej sprawy, tej zbrodni i prób jej tuszowania nie możemy przejść obojętnie...