![Ostatnie dni Władimira P. - Michael Honig [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/1666130_0001.jpg)
\"Tu Szeremietiew, Władimirze Władimirowiczu\", powtórzył raz jeszcze Szeremietiew, wcale nie zdziwiony faktem, że Władimir zwraca się do niego jak do innej osoby. Przez większość czasu Władimir wdawał się w konwersacje z krzesłami i ławkami, na których, jak był przekonany, siedzieli ludzie, więc jeśli Szeremietiew wchodził w trakcie takiej rozmowy, jego podopieczny brał go zwykle za kogoś ze swojej przeszłości.
Â
Czasy, kiedy były prezydent Rosji jeździł z nagim torsem na koniu i trząsł oligarchami, dawno minęły. Teraz żyje z dala od Kremla, w ekskluzywnej daczy - i w świecie urojeń, faszerowany lekami na uspokojenie. Na straży Władimira stoi poczciwy Szeremietiew, który jako jedyny ze służby domowej nie robi interesów na boku. Nastaje jednak dzień, kiedy zegarki z kolekcji eksprezydenta zaczynają tykać coraz głośniej i nawet Szeremietiew musi pożegnać się ze swoją - niezbyt modną w Rosji - moralnością.
Â
\"Ostatnie dni Władimira P.\" to niezwykle aktualna, choć osadzona w przyszłości, satyra społeczno-polityczna, która niczym matrioszka obnaża kolejne oblicza Rosji. Powieść pełna absurdalnego humoru w stylu Mendozy, z gagami godnymi \"Grand Budapest Hotel\".
Â
Podobno każdego czeka taki koniec, na jaki zasłużył. Niegdysiejszego szefa wszystkich szefów dopadła demencja. Otoczony przez obcych wije się w oparach groteski, a ta - jak wiadomo - podszyta jest tym, z czego najgłośniej się śmiejemy i czego najbardziej się boimy. Gwarantuję, że podczas lektury będziecie chichotać bez opamiętania.
Georgina Gryboś-Szczepanik, literackakavka.pl
Â
Świeża... Esencjonalna... Wciągająca...
\"New York Times\"
Â
Michael Honig wpadł na doskonały pomysł i go zrealizował: napisał ostrą i zabawną powieść.
\"Independent\"
Â
Michael Honig - brytyjski pisarz satyryczny, były chirurg. Zadebiutował powieścią \"Goldblatt's Descent\", portretującą środowisko lekarzy. Na koncie ma również \"Home School Rules\" - zabawną książkę o lockdownie, widzianym oczyma dziesięciolatka.\"Ostatnie dni Władimira P.\" to jego pierwsza powieść przełożona na język polski. Mieszka w Londynie z żoną i dwójką dzieci.
"Tu Szeremietiew, Władimirze Władimirowiczu", powtórzył raz jeszcze Szeremietiew, wcale nie zdziwiony faktem, że Władimir zwraca się do niego jak do innej osoby. Przez większość czasu Władimir wdawał się w konwersacje z krzesłami i ławkami, na których, jak był przekonany, siedzieli ludzie, więc jeśli Szeremietiew wchodził w trakcie takiej rozmowy, jego podopieczny brał go zwykle za kogoś ze swojej przeszłości.
Czasy, kiedy były prezydent Rosji jeździł z nagim torsem na koniu i trząsł oligarchami, dawno minęły. Teraz żyje z dala od Kremla, w ekskluzywnej daczy - i w świecie urojeń, faszerowany lekami na uspokojenie. Na straży Władimira stoi poczciwy Szeremietiew, który jako jedyny ze służby domowej nie robi interesów na boku. Nastaje jednak dzień, kiedy zegarki z kolekcji eksprezydenta zaczynają tykać coraz głośniej i nawet Szeremietiew musi pożegnać się ze swoją - niezbyt modną w Rosji - moralnością.
"Ostatnie dni Władimira P." to niezwykle aktualna, choć osadzona w przyszłości, satyra społeczno-polityczna, która niczym matrioszka obnaża kolejne oblicza Rosji. Powieść pełna absurdalnego humoru w stylu Mendozy, z gagami godnymi "Grand Budapest Hotel".