Utwór `Ostatnie myśli` można nazwać powieścią genezyjską. Chodzi jednak o co innego niż w romantycznej `Genezis z Ducha`. Genezis u Pawła Orła nie jest z ducha, lecz jak najbardziej z ciała, z materii czy - najlepiej - z przejawów istnienia dostępnych zmysłom człowieka. Są to właściwie miniprzejawy, zaledwie rozpoznawalne, trudne do zidentyfikowania, ujawniające w organizmie człowieka życie, czyli ruch. W dodatku w takich zwielokrotnieniach, w takiej ich ilości, że człowieka można utożsamić z całym wszechświatem.