Pan Brumm robi to, co w każdą niedzielę - je miód. Widać już dno słoika, ale Pan Brumm wciąż ma ochotę na więcej! Staje więc na palcach i wyciąga się, jak tylko może, by dosięgnąć miodku schowanego na najwyższej półce. I nagle? spada na niego wielki słój z ukochanym przyjacielem - złotą rybką imieniem Kaszalot. I nieważne, jak bardzo Pan Brumm się stara - za nic w świecie nie może się wyswobodzić?