Kolejna pozycja z serii Polska Proza Współczesna - \"Pięć i pół kobiety\" Miłosza Waligórskiego to trzynaście opowiadań, które najprościej - za Robertem Walserem - nazwać utworami prozatorskimi (Prosastücke). Cechuje je szczątkowa akcja i rozbudowana warstwa eseistyczna. Wspólnym mianownikiem jest koncept przeglądającego się w sobie języka, który raz sam się unicestwia, to znów samoczynnie się konstytuuje. Stąd różny status ontologiczny postaci: od sugestywnie odmalowanych aż po \"widma\", których nie-obecność jest jednak równie ważna dla świata przedstawionego jak obecność \"pełnokrwistych\" bohaterów. Te dwie płaszczyzny: to, co jest, i to, co nie-i-jest, dopełniają się, tworząc całość, jak ciało i jego cień. Miłosz Waligórski to poeta i tłumacz urodziny w 1981 r. w Bydgoszczy. Z wykształcenia slawista i hungarysta. Pracuje w Nowym Sadzie jako lektor języka polskiego. Przekłady i teksty własne publikował w czasopismach (m.in. w \"Literaturze na Świecie\", \"Twórczości\", \"Odrze\", \"Wyspie\", \"Czasie Kultury\", \"Tekstualiach\", \"RED-zie\", \"Akcencie\", \"FA-arcie\"). Opublikował również tom poetyckich próz pt. \"36 sposobów na pustkę\" (2012). Dla Państwowego Instytutu Wydawniczego tłumaczył m.in. prozy Gézy Csátha.
Pięć i pół kobiety to cykl utworów, które najprościej podobnie jak w przypadku twórczości Roberta Walsera byłoby nazwać tekstami prozatorskimi (Prosastcke). Cechuje je szczątkowa akcja i głęboki namysł nad znaczeniem i brzmieniem słów. Wspólnym mianownikiem jest tu koncept przeglądającego się w sobie języka, który niekiedy sam się unicestwia, a innym razem zwiększa moce kontaktu z tak zwaną rzeczywistością obiektywną. Stąd różny stopień istnienia postaci: od sugestywnie odmalowanych aż po widma, których nie-obecność jest jednak równie ważna dla świata przedstawionego jak obecność pełnokrwistych bohaterów. Te dwie płaszczyzny: to, co jest, i to, co nie-i-jest, dopełniają się, tworząc całość jak ciało i cień.