Surowe brzmienie, nie stuningowana produkcja, dynamika i sprężystość dźwięków, instrumentarium poszerzone o flet, skrzypce i wiolonczele, pozwoliły na brak zahamowań w temacie emocji. Zespół zdecydował się na wykorzystanie tradycyjnej formuły realizacji studyjnej, sięgającej do lat 60-tych i 70-tych, polegającej na nagrywaniu wszystkich instrumentów jednocześnie, na analogowy, wielośladowy magnetofon szpulowy Studer. To dość odważna i trudna metoda, która wyklucza koloryzacje i zbędną muzyczną kaligrafię. Pozwala za to wydobyć z muzyki esencje emocji oraz zbudować z nich muzyczny obraz twórczej atmosfery studia bez sztucznych korekt. Utwory z płyty PF to pełne wigoru i finezji dziesięć historii, opowiedzianych z rozbrajającą szczerością artystyczną. Od eksperymentów z płynącą wodą przez wynurzenia głosowe po zabawy z piaskiem. Każda kompozycja stanowi odrębną opowieść, ale całość jawi się nam jako spójny kierunek rozwoju grupy. Często przy użyciu tylko trąbki, basu i perkusji, od szmeru struny i szelestu trąbki po bicie werbla, przez zespół przechodzą prawdziwe huragany uczuć i dźwięków. Tak jak po zażyciu tabaki, ten "power jazz" zmusza do wyrzucenia z siebie potężnej dawki energii.