Nie często zdarza się, aby tak uznany śpiewak operowy jak Piotr Lempa, próbował zmierzyć się z repertuarem o dość popularno-rozrywkowym zabarwieniu. Jednak w przypadku Piotra wybór był oczywisty, kierował nim wielki podziw, jakim darzy on swojego mentora Bernarda Ładysza - popularyzatora niezwykłej twórczości rosyjskiego barda, autora wielu wspaniałych romansów Aleksandra Wertyńskiego.