XVI wiek. Epoka panowania angielskiej królowej Elżbiety I Tudor. Zuchwała kobieta i jej w gorącej wodzie kąpana załoga przemierzają morza i oceany w poszukiwaniu możliwości pomnożenia majątku kosztem bogatych Hiszpanów. Łączą przyjemne z pożytecznym: bogacą się, równocześnie ekonomicznie osłabiając wroga w przededniu wojny. Oczywiście ich poczynania nie zjednują im sympatii wśród przeciwników. Znajdują się tacy, którzy poprzysięgają zemstę i wytrwale dążą do jej realizacji. Są też konkurenci do chwały i skarbów wśród innych angielskich korsarzy. Intrygi, miłość, wartka akcja, barwne opisy potyczek morskich, okraszone lekkim językiem i błyskotliwym humorem, to zalety, dzięki którym powieść czyta się jednym tchem. Rozpętało się istne piekło. Dookoła mnie gwizdały kule, ludzie biegali i krzyczeli, padali ranni. Krew płynęła strumieniem po pokładzie. A ja siedziałam sobie spokojnie pośród tego wszystkiego. - Pomóż nam! - nagle skądś wyrósł przede mną Roger w koszuli umazanej krwią. - Po co? - zdziwiłam się. - Co z tego będę miała - moralną satysfakcję? - Kapitanie, kula trafiła sternika! - przybiegł ktoś z załogi. - Pomóż nam!... Błagam! Przejmij koło! Popatrzyłam na niego z miną niewiniątka. - Podział po połowie! - rzucił z rozpaczą. - Na piśmie. - No co ty?! Skąd ja ci teraz wezmę papier i coś do pisania?! Spokojnie wyciągnęłam przygotowane wcześniej akcesoria.