Zanim pojawili się w moim mieszkaniu mafiosi w towarzystwie śniadolicej poetki Alberty Lulaj, zanim wyrwali mnie z pijackiego snu i zanim jęli się domagać - wpierw obłudnymi prośbami, potem bezpardonowymi pogróżkami - bym ułatwił druk wierszy Alberty Lulaj na łamach ?Tygodnika Powszechnego?, zanim nastąpiły wydarzenia, o których pragnę opowiedzieć, była wigilia wydarzeń, był zaranek i był wieczór dnia poprzedzającego, i ja od zaranka do wieczora dnia poprzedzającego popijałem brzoskwiniówkę. Tak jest, piłem brzoskwiniówkę, zwierzęco tęskniłem za ostatnią, przedśmiertną miłością i po uszy tkwiłem w życiu rozpustnym. Pod Mocnym Aniołem (najnowsza powieść Jerzego Pilcha)