21 września 1977 roku drużyna Jacka Gmocha rozegrała jeden ze swoich najlepszych meczów, który przybliżył ją bardzo do finałów mistrzostw świata w Argentynie. Polacy rozbili ambitny zespół duński 4:1. Dania nie potrafiła się obronić przed falowymi atakami Polaków. Ale choć nazwiska nie grają to w tym przypadku mogły spowodować drżenie łydek u rywali: Lato, Szarmach, Lubański, Deyna i Kasperczak decydowali wówczas o jakości gry biało-czerwonych. A jakość ta była bardzo wysoka. Wspaniałe gole, wiele sytuacji podbramkowych, pełne fantazji akcje. Warto się o tym naocznie przekonać oglądając ten mecz.