Samolot pełen znakomitości z kręgu kultury i finansjery oraz prac Phillipa Stevensa (uczestniczącego w podróży), zostaje porwany przez trójkę przestępców łasych na drogocenne dzieła sztuki. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z ich planem i w okolicach Trójkąta Bermudzkiego samolot w wyniku nieprzewidzianych wydarzeń spada do oceanu, rozbijając się. Okazuje się, że większość pasażerów przeżywa i wkrótce na pomoc rozbitkom wyrusza brygada ratunkowa. Najlepszy z sequeli film, mimo tego, że powiela schematy, ogląda się dobrze. Jest to zasługa dobrych aktorów (Jack Lemmon, James Stewart, Christpher Lee) dzięki którym obraz wydaje się w miarę prawdopodobnym. Poza tym to klasyczne kino katastroficzne z dobrymi (jak na tamte lata) efektami specjalnymi.