W powieści tej spotykamy trójkę sympatycznych bohaterów, każdy z nich reprezentuje inne pasje życiowe. Łączy ich wszakże wspólna ława szkolna, a także wspólne wysiłki aby rozwikłać podejrzaną sprawę. Ale najważniejszym bohaterem tej książki jest Śląsk - ten najbardziej zdumiewający region naszej ojczyzny, fascynujący swą historią, krajobrazem, obyczajami, co też autor prezentuje nam z prawdziwym talentem i miłością. Okazuje się, że koloryt lokalny Rudy Śląskiej, Halemby czy Kłodnicy, niezliczonych osad bez początku i końca, bez centrum i peryferii może być nieskończonym źródłem wciąż nowych, literackich inspiracji; ale też szalonych eskapad, podczas których niejedno może się przydarzyć. Czytałam z zapartym tchem i choć po drodze czasem zdarzyło mi się zapomnieć, że mam do czynienia z kryminałem" w niczym nie umniejszyło to mojej ciekawości". W książce zrównoważony haker Gogel plus pokręcona ekolożka Sójka plus zakochany w Sójce, grach fabularnych i historii Master równa się... niezła draka! Jaka... Oczywiście kryminalna! Wymieniona wyżej trójca uczy się grzecznie w ostatniej klasie gimnazjum, ale po lekcjach prowadzi prywatne śledztwo. Jedyny trop wiodący do nieuchwytnego bandyty, to ślad opon umykającej czarnej hondy i przerażony zając, który zresztą przepadł bez wieści. Czy paczka z Rudy Śląskiej wie, w co się pakuje... Nie, ale płonie z ciekawości! Czy dostąpi iluminacji i miejsce, w którym ukrywa się przestępca zostanie jej objawione... Hm... Znakomita lektura dla fanatyków komputerów, starych dziejów i poszukiwaczy tajemnic.