Migracja danych to przeniesienie danych ze starych systemów do nowego repozytorium. We współczesnym świecie zdominowanym przez systemy informatyczne, mamy do czynienia z ciągłymi projektami migracji danych. Jednak według badań ponad 40% projektów migracji danych nie mieści się w założonym czasie i budżecie bądź też jest całkowicie porzucanych. Książka Johny Morrisa jest przeznaczona przede wszystkim dla kadry zarządzającej oraz członków kadry projektowej i ma na celu dostarczyć informacji niezbędnych do nadzoru procesu migracji danych oraz skutecznego przeprowadzenia go. JOHNY MORRIS posiada ponad 25 lat doświadczenia w branży IT. Pracował jako programista, analityk, kierownik projektów oraz architekt danych. Przez ostatnich 20 lat współpracował jako niezależny konsultant z największymi firmami doradczymi, takimi jak CSC, Logica CMG oraz Price Waterhouse Coopers (PwC). Specjalizuje się w zagadnieniach migracji oraz integracji danych, realizując bardzo duże projekty dla korporacji, takich jak: Barclays Bank, National Grid Transco oraz British Telecom.
Migracja danych to przeniesienie danych ze starych systemów do nowego repozytorium. We współczesnym świecie zdominowanym przez systemy informatyczne, mamy do czynienia z ciągłymi projektami migracji danych. Jednak według badań ponad 40% projektów migracji danych nie mieści się w założonym czasie i budżecie bądź też jest całkowicie porzucanych. \nKsiążka Johny Morrisa jest przeznaczona przede wszystkim dla kadry zarządzającej oraz członków kadry projektowej i ma na celu dostarczyć informacji niezbędnych do nadzoru procesu migracji danych oraz skutecznego przeprowadzenia go.
Â
\"Jeżeli rozpoczynasz projekt za 5 milionów, który powinien się zakończyć za 12 miesięcy, powiedzmy w marcu na początek nowego roku finansowego, to spodziewaj się, że go-live (może) uda się w sierpniu. W międzyczasie będziesz musiał prosić zarząd o dodatkowe 1,5 miliona. I to tylko pod warunkiem, że będziesz miał dużo szczęścia. Bo wszystko może trwać jeszcze dłużej i kosztować znacznie więcej.\"