Jak naprawdę wygląda polska odsiadka? W Polsce jest 120 zakładów karnych i aresztów śledczych. Potężne, zakończone drutem kolczastym mury otaczają je w centrach miast, na przedmieściach czy w małych miasteczkach. Statystyczny osadzony to mężczyzna, skazany najczęściej za kradzież z włamaniem. Przejście przez tę złowrogą, trzeszczącą bramę zapamiętuje się do końca życia - mówi Robert. Prawdziwych gitów już nie ma - ubolewa Edward. Zostałem ojcem. W tym samym roku zabiłem też człowieka - przyznaje Tomasz. Wszystkich łączy jedno - odsiadka. Musieli nauczyć się żyć w więzieniu. A to życie zupełnie inne niż to, które za sobą zostawili. Nina Olszewska rozmawia z ludźmi, których świat na jakiś czas stanął w miejscu. Dla jednych na krócej, dla drugich na dłużej. Ich dzieci rosną, zaczynają szkoły lub je kończą, rodzą się, umierają i zapominają. Według statystyk mniej więcej połowa kiedyś tu wróci, choć może trudno uwierzyć, że za tym monstrualnym murem żyje im się lepiej niż na wolności. Bo jak nie lepiej, to jak?