![Punk Ogito na grzybach - Kazimierz Kyrcz [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/3523967_0001.jpg)
Życie codzienne to egzystencja w cieniu śmierci. Śmierć jest przedłużoną w czasie egzekucją. Mamy tu więc egzystencję z perspektywy punka, czyli kogoś, kto nie bierze udziału w wyścigu z metą za siódmą górą, bo woli ustąpić pola i tym samym zejść z linii strzału. Punki to anarchiści i nihiliści, co nie znaczy, że nie analizują rzeczywistości, choć z pewnością zachowują do niej należyty dystans. Te wiersze niczego nie udają, nie mają o cokolwiek pretensji, po prostu pokazują, że byt określa świadomość, a drobne zdarzenia mogą mieć kolosalne skutki. Jeśli miałbym wybierać między Panem Cogito a Punkiem Ogito, z oczywistych powodów wybrałbym tego drugiego. Olgerd Dziechciarz
Przed nami kolejny raport z krętych ścieżek krakowskiego punka. Lekko już posiwiały, uświadamia sobie \"że nigdy nic nie osiągnie\", wyprowadza się z dawnej stolicy i osiada w tajemniczej krainie, gdzie jedyną atrakcją zdają się być obfitujące w grzyby knieje (i cmentarze, bo natura ciągnie wilka do lasu i poeta Kyrcz pozostaje czasami Kyrczem - mistrzem opowiadań grozy). Bohater jego wierszy dalej uważnie obserwuje otoczenie. Jednak teraz zdecydowanie bardziej od społecznej tkanki interesują go losy pojedynczych ludzi i ich zdumiewające życiowe decyzje. Andrzej Kosmowski
Kazimierz Kyrcz Jr rysuje ostrą, często bezkompromisową, ale jakże znaną wizję świata, która niekoniecznie jest usłana różami. Można by rzec - jest wprost przeciwnie - dlatego wizja ta tak kłuje, tak ciąży. Kyrcz robi to w sposób jedyny w swoim rodzaju. Bartosz Konopnicki
Życie codzienne to egzystencja w cieniu śmierci. Śmierć jest przedłużoną w czasie egzekucją. Mamy tu więc egzystencję z perspektywy punka, czyli kogoś, kto nie bierze udziału w wyścigu z metą za siódmą górą, bo woli ustąpić pola i tym samym zejść z linii strzału. Punki to anarchiści i nihiliści, co nie znaczy, że nie analizują rzeczywistości, choć z pewnością zachowują do niej należyty dystans. Te wiersze niczego nie udają, nie mają o cokolwiek pretensji, po prostu pokazują, że byt określa świadomość, a drobne zdarzenia mogą mieć kolosalne skutki. Jeśli miałbym wybierać między Panem Cogito a Punkiem Ogito, z oczywistych powodów wybrałbym tego drugiego.