Mieć otwarte oczy, by patrzeć, uszy, by słuchać, i serce, by współczuć. Tyle wystarczy, by wnikliwy obserwator rozpoznał w danej sytuacji literacki potencjał. Lucjusz Leski w mistrzowski sposób potrafi dojrzeć te aspekty codzienności, które potrafią poruszyć, skłonić do refleksji. Krótkie formy, po które sięga - opowiadanie i jednoaktowy dramat - wypełnia treścią bardzo wyrazistą, by pokazać czytelnikowi niezwykle barwny świat różnorodnych historii i emocji. W poszukiwaniu tych, do których los uśmiecha się jakby rzadziej, zaglądamy przez okna mieszkań, pracowni malarskich i hotelowych restauracji, wędrujemy przez szpitalne korytarze i cmentarne alejki, dociekając przyczyn ich nieszczęść - w niezgodzie na niezawinioną krzywdę. Lucjusz Leski, ur. 1942. Dotychczas wydał: \"Wybrani przez los\", \"Pamiętnik studenta\", \"Mazurki w tempie rubato\". Mieszka w ziemi łódzkiej.
Mieć otwarte oczy, by patrzeć, uszy, by słuchać, i serce, by współczuć. Tyle wystarczy, by wnikliwy obserwator rozpoznał w danej sytuacji literacki potencjał.\nLucjusz Leski w mistrzowski sposób potrafi dojrzeć te aspekty codzienności, które potrafią poruszyć, skłonić do refleksji. Krótkie formy, po które sięga - opowiadanie i jednoaktowy dramat - wypełnia treścią bardzo wyrazistą, by pokazać czytelnikowi niezwykle barwny świat różnorodnych historii i emocji. W poszukiwaniu tych, do których los uśmiecha się jakby rzadziej, zaglądamy przez okna mieszkań, pracowni malarskich i hotelowych restauracji, wędrujemy przez szpitalne korytarze i cmentarne alejki, dociekając przyczyn ich nieszczęść - w niezgodzie na niezawinioną krzywdę.