Sędzia Di i jego czterej pomocnicy wyjaśniają zagadkowe morderstwa dokonane na szanowanym kupcu, dobrotliwym mistrzu bokserskim oraz żonie antykwariusza, której zwłoki pozbawione zostały głowy. Robert van Gulik tym razem sięga po jeden z najsłynniejszych motywów chińskiej literatury kryminalnej: morderstwo dokonane chińskim gwoździem. Najstarszy opisany przypadek takiej zbrodni można odnaleźć w chińskim pitavalu pochodzącym z trzynastego wieku. Rozwikłanie zagadki przypisane jest tam sędziemu Yen Tsunowi. Zazwyczaj nieomylny sędzia Di tym razem ukazany zostaje w innym świetle. Pisze o tym autor: "W niniejszej powieści usiłowałem pokazać odwrotną stronę medalu, kładąc nacisk na poważne ryzyko, które ponosi sędzia, gdy popełni błąd. (...) sędziowie pokoju nie mogli żądać dla siebie nietykalności ani żadnych specjalnych przywilejów. Podlegali oni starej chińskiej zasadzie prawnej fan-tso ("odwrócona kara"), stanowiącej, że osoba, która kogoś oskarżyła fałszywie, poniesie taką samą karę, jaką poniósłby fałszywie oskarżony, gdyby oskarżenie było prawdziwe". Sędzia Di i jego czterej pomocnicy wyjaśniają zagadkowe morderstwa dokonane na szanowanym kupcu, dobrotliwym mistrzu bokserskim oraz żonie antykwariusza, której zwłoki pozbawione zostały głowy. Robert van Gulik tym razem sięga po jeden z najsłynniejszych motywów chińskiej literatury kryminalnej: morderstwo dokonane chińskim gwoździem. Najstarszy opisany przypadek takiej zbrodni można odnaleźć w chińskim pitavalu pochodzącym z trzynastego wieku. Rozwikłanie zagadki przypisane jest tam sędziemu Yen Tsunowi. Zazwyczaj nieomylny sędzia Di tym razem ukazany zostaje w innym świetle. Pisze o tym autor: "W niniejszej powieści usiłowałem pokazać odwrotną stronę medalu, kładąc nacisk na poważne ryzyko, które ponosi sędzia, gdy popełni błąd. (...) sędziowie pokoju nie mogli żądać dla siebie nietykalności ani żadnych specjalnych przywilejów. Podlegali oni starej chińskiej zasadzie prawnej fan-tso ("odwrócona kara"), stanowiącej, że osoba, która kogoś oskarżyła fałszywie, poniesie taką samą karę, jaką poniósłby fałszywie oskarżony, gdyby oskarżenie było prawdziwe". I w tej części perypetii sędziego mierzy się on z kilkoma zagadkami. Zajmuje się tajemnicą śmierci swojego poprzednika na stanowisku sędziego pokoju, sprawą zaginionej żony, a także przypadkiem ukaranego uwodziciela. Jak zawsze Robert van Gulik zapewnia rozrywkę w najlepszym wydaniu.