![Sekrety Zielonej Góry - Lucjan Moros [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/533620_0003.jpg)
![Sekrety Zielonej Góry - Lucjan Moros [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/533620_0002.jpg)
![Sekrety Zielonej Góry - Lucjan Moros [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/533620_0003.jpg)
![Sekrety Zielonej Góry - Lucjan Moros [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/533620_0002.jpg)
Znacie ten dowcip: Co trzeba zrobić, aby wybrać wolność? Wystarczy przeskoczyć przez ladę Pewexu
\n
W Zielonej Górze takie "lady obfitości" czekały m.in. przy ulicy Chopina 21, gdzie zachodnie kryształy, kosmetyki, tkaniny, akcesoria samochodowe i magnetofony były na wyciągnięcie ręki. Po zakupach najlepiej odpoczywało się w "Topazie" - w dzień przy kawie i lodach, a wieczorami podczas pokazu czarnej magii. Dreszczyk emocji można było poczuć w trakcie Festiwalu Piosenki Radzieckiej, gdy SB uzyskała informację, że część cinkciarzy weźmie udział w koncercie Miłośnicy wygodnego noclegu i dobrej kuchni obowiązkowo zatrzymywali się w orbisowskim symbolu luksusu, czyli hotelu Polan. Każdy, kto dbał o zdrowie, korzystał z kąpieli powietrznych i kuracji winogronowej Ewalda Wolffa. Na pamiątkę kupowano dywan z Novity albo kurtkę na jesiennym jarmarku.
\n
Zaczęliśmy żartem, kończymy wspomnieniem: w upalne wieczory lat 50. spragnieni ochłody mieszkańcy nalewali do kieliszków Maślcza - wino o słomkowym kolorze i miodowym smaku, uzyskanym dzięki odpowiedniemu dozowaniu kminku i kopru włoskiego. Przenieś się z nami do tego tajemniczego świata, który swoją historię odkrywa w ponad trzydziestu zaskakujących rozdziałach.