![Siedem pustych domów - Samanta Schweblin [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/3576208_0001.jpg)
Trzykrotna finalistka Man Booker International Prize powraca ze zbiorem opowiadań, którego angielski przekład zdobył National Book Award w 2022 roku. Samanta Schweblin jak zawsze kieruje czytelnika nieoczywistymi, surrealistycznymi ścieżkami, przedstawia niezwykłą interpretację domu jako niekoniecznie bezpiecznej przystani. Siedem opowiadań, siedem domów, a w każdym czegoś brakuje - człowieka, prawdy, wspomnienia. I zawsze coś się do tych wnętrz zakrada, zakłócając spokój - duch, kłótnia, intruzi, lista rzeczy do załatwienia przed śmiercią, pierwsze spotkanie dziecka z ciemnością, słabość rodziców. W prozie Schweblin nic nie kończy się tak, jak moglibyśmy tego oczekiwać - matki i córki, ojcowie i synowie, żony, teściowie, siostry i mężowie często nie mają imion - autorka bowiem wiele pozostawia wyobraźni czytelnika. Powtarzające się codzienne motywy, na przykład pudła i pakowanie rzeczy, zestawia z godnymi najlepszego horroru opisami, jak na przykład utrata zmysłów wywołana izolacją, którą tak dobrze znamy z niedawnego czasu pandemii. Zamiast filmowych potworów mamy tu jednak nieustający niepokój, czy to jawa, czy sen, oraz świadomość, że w zakamarkach naszych umysłów szaleństwo może kryć się za najbliższymi drzwiami.
\"To być może najbardziej intrygujący zbiór opowiadań Schweblin. Spektakularne, niezwykłe opowieści.\" \"The Washington Post\"
\"Akcja najnowszych opowiadań Schweblin rozgrywa się w znajomej, codziennej scenerii. Jednak autorka potrafi zmienić te zwyczajne chwile w niecodzienny, mrożący krew w żyłach dramat.\" NPR (National Public Radio)
\"Nieziemskie\" \"Kirkus Reviews\"
Trzykrotna finalistka Man Booker International Prize powraca ze zbiorem opowiadań, którego angielski przekład zdobył National Book Award w 2022 roku. Samanta Schweblin jak zawsze kieruje czytelnika nieoczywistymi, surrealistycznymi ścieżkami, przedstawia niezwykłą interpretację domu jako niekoniecznie bezpiecznej przystani. Siedem opowiadań, siedem domów, a w każdym czegoś brakuje człowieka, prawdy, wspomnienia. I zawsze coś się do tych wnętrz zakrada, zakłócając spokój duch, kłótnia, intruzi, lista rzeczy do załatwienia przed śmiercią, pierwsze spotkanie dziecka z ciemnością, słabość rodziców. W prozie Schweblin nic nie kończy się tak, jak moglibyśmy tego oczekiwać matki i córki, ojcowie i synowie, żony, teściowie, siostry i mężowie często nie mają imion autorka bowiem wiele pozostawia wyobraźni czytelnika. Powtarzające się codzienne motywy, na przykład pudła i pakowanie rzeczy, zestawia z godnymi najlepszego horroru opisami, jak na przykład utrata zmysłów wywołana izolacją, którą tak dobrze znamy z niedawnego czasu pandemii. Zamiast filmowych potworów mamy tu jednak nieustający niepokój, czy to jawa, czy sen, oraz świadomość, że w zakamarkach naszych umysłów szaleństwo może kryć się za najbliższymi drzwiami.